2008-06-20
Systemy dociepleń
Energooszczędne budownictwo - cz. 1Zainteresowanie budownictwem energooszczędnym
rośnie wraz ze wzrostem cen paliw - koszty ogrzewania domów i
mieszkań zabierają coraz większą część domowych budżetów. A
przecież każdy z nas chce płacić jak najmniejsze rachunki.
Światowym priorytetem staje się ochrona klimatu. Wszystko to
sprawia, że rosną nasze wymagania wobec energooszczędności
budynków, zarówno budowanych indywidualnie, jak i tych nabywanych
od deweloperów. Kryzys paliwowy, na początku lat 70. XX w. uświadomił światu, że zasoby energii ze źródeł konwencjonalnych nie są niewyczerpane. Kurczą się złoża wciąż najpopularniejszego węgla, a zasoby ropy i gazu ziemnego są jeszcze mniejsze. Ze względów ekologicznych i ekonomicznych wdrażane są mechanizmy sprzyjające rozwojowi odnawialnych źródeł energii. Jesteśmy w okresie przemian, które powoli będą eliminować "brudne" technologie jej produkcji. Dotyczy to również właścicieli domów jednorodzinnych i mieszkań. Ceny paliw idą w góręCeny paliw rosną coraz szybciej. Malejące
zasoby paliw konwencjonalnych, nadmierny fiskalizm oraz sytuacja
polityczna to główne przyczyny tego wzrostu. Dlatego rosną też
koszty eksploatacji budynków.
Dla posiadaczy ogrzewania olejowego koszty
produkcji ciepła wynoszą obecnie ponad 70 zł/GJ. W ostatnich 10
latach cena oleju wzrosła z 0,7 zł/l (19,4 zł/GJ) do 3 zł/l (83
zł/GJ), czyli o ponad 300% i zbliża się do ceny energii
elektrycznej II taryfy. Koszty ciepła z gazu ziemnego zbliżają się
do 50 zł GJ. Najtańszy jest węgiel, lecz wymaga kosztownej obsługi.
Dodatkowo, ze względu na efekt cieplarniany, konieczne jest
budowanie kosztownych instalacji przyjaznych środowisku. Trzeba się
również liczyć ze wzrostem opłat ekologicznych. Źródła energii
odnawialnej są perspektywiczne, lecz wciąż wymagają wysokich
nakładów inwestycyjnych. Świat szuka rozwiązań. Tworzone są prawne mechanizmy wspierające ochronę klimatu. Znamy nowe źródła energii, np. wodór, jednak wciąż nie ma możliwości ich szybkiego i powszechnego wykorzystania. Prawdziwe oszczędności odkryto za to w "szóstym paliwie" - czyli ograniczaniu energochłonności budynków. Koszty ogrzewania zależą przecież przede wszystkim od ilości ciepła, które uda nam się zatrzymać wewnątrz pomieszczeń. Warto przyjrzeć się tabeli 1, w której zestawiono koszty ogrzewania budynku w zależności od roku jego budowy, a więc w zależności od stale poprawianej izolacyjności przegród. Budynek energooszczędny?Dla wielu ludzi budynkiem energooszczędnym jest obiekt wykonany w technologii tradycyjnej z cegły pełnej o grubości 38 cm (1 i 1/2 cegły). Okna? Koniecznie szczelne. Zdarza się też, że dom ocieplony jest izolacją o grubości 5 cm. Inwestorzy są zadowoleni z takiej termomodernizacji, tymczasem ich budynki zużywają niewielką ilość energii przede wszystkim "dzięki" wadliwie działającej wentylacji (zamiast dobrej izolacyjności cieplnej). To skutkuje złym klimatem wnętrza i rozwojem ognisk chorobotwórczych.Aktualne standardy dla nowych budynków, określone w prawie budowlanym, sprzyjają rozwojowi budownictwa energooszczędnego. Praktyka projektowa pokazuje jednak, że zazwyczaj przyjmowane są rozwiązania odpowiadające minimalnym wymaganiom prawnym. A to nie pozwala osiągać wyższych standardów w zakresie energochłonności! Aktualnie wznoszone budynki zaliczyć można raczej do energochłonnych (tak nazywane są budynki o energochłonności EA w przedziale od 360 do 100 kWh/m2*rok). Najczęściej ich energochłonność mieści się w przedziale od 120 do 150 kWh/m2*rok, co oznacza, że koszty ogrzewania wahają się od 1,6 zł/m2*m-c do 2,2 zł/m2*m-c. W porównaniu z budynkami z lat 70., 80., czy 90. to znacząca poprawa, jednak mogłoby być jeszcze lepiej. Budynki naprawdę energooszczędne mają powierzchniowy wskaźnik sezonowego zapotrzebowania na ciepło EA poniżej 100 kWh/m2*rok. Warto przy tej okazji przypomnieć, że o energooszczędności budynku decyduje jednocześnie kilka czynników: rozwiązania architektoniczne, technologia wznoszenia, izolacyjność termiczna przegród oraz jakość wykonawstwa. Budownictwo energooszczędneCoraz częściej wznoszone są budynki
energooszczędne o wskaźniku sezonowego zapotrzebowania na ciepło EA
= 45 do 80 kWh/m2*rok. Wymagają niewiele większych nakładów
inwestycyjnych, a obniżają zużycie energii w stosunku do budynków
spełniających aktualne minimalne wymagania prawne o ponad połowę.
Dzięki temu spełniają kryteria opłacalności ekonomicznej. Budynki
niskoenergetyczne o wskaźniku EA = 15 do 45 kWh/m2*rok wymagają
znacznie większych nakładów inwestycyjnych, dlatego na razie nie są
jeszcze zbyt rentowne.
Jak świadomie wybrać nieruchomość?Kryteriami przy wyborze nieruchomości są:
lokalizacja, cena metra kwadratowego powierzchni użytkowej,
architektura, funkcjonalność pomieszczeń oraz informacja o użytych
do budowy materiałach. Wkrótce dołączy do nich kolejny - wskaźnik
zapotrzebowania na ciepło, określony w świadectwie energetycznym
budynku. Unijna dyrektywa 2002/91/WE w sprawie
charakterystyki energetycznej budynków (EPBD), aktualnie wdrażana w
naszym kraju, da podstawy do weryfikacji nieruchomości pod względem
energochłonności. Budynki energooszczędne będą miały wyższą wartość
rynkową i będzie to łatwe do sprawdzenia - przy transakcji
wystarczy sięgnąć do świadectwa energetycznego nabywanego budynku
lub mieszkania. Dzięki temu każdy będzie mógł ocenić ofertę i podjąć świadomy wybór, mając informacje pozwalające w prosty sposób oszacować koszty eksploatacji budynku. Certyfikacja budynków stworzy rynkowe podstawy dla rozwoju energooszczędnego budownictwa. Tekst i zdjęcie: Rockwool Wyszukiwanie tekstowe:
© 2007 Grupa Archipelag
Produkcja: Impact Media.
|